Hurtownie danych

Moderator: maciej.skorczewski

js
Posty: 10
Rejestracja: 02 cze 2008, 12:11

Hurtownie danych

Post autor: js » 11 lip 2008, 08:43

Przymierzając się do wdrożenia miejskiego systemu informacji o przestrzeni należy zgromadzić zasoby w jednym miejscu, na jednym serwerze. Od czego zależy dobór fomatów, jak uporządkować je w jednym miejscu bez utraty cennych informacji. Jakie formaty są najczęściej używane i co przede wszystkim decyduje. Czy w większości takie informacje podejmują samodzielnie urzędnicy, po wcześniejszej analizie potrzeb, czy dostają odgórnie rozwiązania, spełniajace takie funkcje?

Taka hurtownia to niesamowita sprawa, dane nie dublują się, są zebrane w jednym miejscu i każdy w urzędzie - a czesto i spoza urzędu -ma do nich dostęp. Zamiast poświecać czas na dotarcie do właściwych materiałów wyjsciowych, można poświęcić go na analizy i projektowanie. Jedyna bariera to koszt...cena często jest zaporowa

urzędnik
Posty: 6
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38

Hurtownie w Polsce

Post autor: urzędnik » 16 lip 2008, 21:32

Pojęcie hurtowni danych jest rózne w różnych urzędach (pomijam inne dziedziny, jak informatyka, czy inf. o danych personalnych na róznych stronach internetowych - np. naszej klasie:D ). W przypadku SITu możemy mówic o systemie miejscowym albo rozsianym. W pierwszym przypadku wszyscy urzędnicy (co się rzadko zdarza) pracują na jednym, żywym organizmie, w drugim kazdy pracuje na swoim zasobie i tworząc nowe warstwy dodaje do wspólnego zbioru. W pierwszym przypadku systemami naogól zarządza jedna grupa osób (jeden wydział) np. geodezja, w drugim każdy rzadzi się na swoim podwórku sam, a do wspolnych zasobów dodaje (sam albo z pomoca administratorow, informatykow) odpowiednio przygotowane warstwy danych. Wszystko zalezy od tego jakie mamy narzedzia w urzedzie, ile srodkow chcemy wydac na nowe oprogramowanie i jak wiele czasu poswiecic na jego naukę. I przede wszystkim ile osob mozemy oddelegowac do pracy w nim,bo z mojego doswiadczenia wynika, że mrowie młodych, zdolnych osób ucieka od pewnej, ale raczej małoobiecującej urzędniczej pensji...

ODPOWIEDZ