Kto może robić koncepcję projektu...

Revit po godzinach...

Moderatorzy: pies, slaw, Artur Owczarek, Slavco, Andrzejj

Awatar użytkownika
milsen
Posty: 266
Rejestracja: 02 sty 2007, 13:28
Lokalizacja: Iława

Kto może robić koncepcję projektu...

Post autor: milsen » 14 cze 2007, 09:07

Mam pytanie co nieco z innej beczki - chodzi o wykonanie koncepcji budowlanej. Czy osoba, ktora wykonuje koncepcję architektoniczną (PZT, rzuty budynku etc.) musi posiadać uprawnienia i/oraz wykształcenie techniczne? Czy wystarczy jedynie odpowiednie wykształcenie...

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 14 cze 2007, 09:47

w polskim prawie budowlanym nie spotkałem się z definicją "koncepcji". ustawy ogólnobudowlane odwołują się do projektu budowlanego oraz do projektu wykonawczego (ustawy związane z zamówieniami publicznymi). istnieją jeszcze regulacje tworzone przez samorządy inżynierów - zasady etyki, rozstrzygania sporów, konkurencji, wycen itp. W tych drugich kilkakrotnie wspomina się o "koncepcji". Ustawodawca zapatruje się negatywnie na samorzady nazywając je "korporacjami, które utrudniają dostęp do zawodu osobom nie posiadającym uprawnień" (jak prawnicy czy lekarze). Żeby byc w izbie musisz mieć uprawnienia - wtedy dotyczą cie regulacje wydane przez izbę więc i zapisy o "koncepcji". W świetle prawa budowlanego raczej nie musisz mieć uprawnień do zrobienia koncepcji.
Nie odnoszę się do aspektu podejścia inwestora do takiej koncepcji, oraz poprawności rozwiązań np. przeciwpożarowych czy bezpieczeństwa użytkowania oraz zwykłej sztuki budowlanej. Znam wielu np. techników budowlanych czy "projekt manadżerów", którzy nie mają uprawnień a za to posiadają ogromną wiedze budowlaną, doświadczenie i dobry smak.
to moje dywagacje na twoje pytanie. O wiążącą interpretację powinieneś zwrócić się do radcy prawnego.
pozdrawiam i zachęcam do zdobycia uprawnień
mk

Awatar użytkownika
milsen
Posty: 266
Rejestracja: 02 sty 2007, 13:28
Lokalizacja: Iława

Post autor: milsen » 14 cze 2007, 10:08

Dzięki za szybką odpowiedź. Troche mamy to prawo nieścisłe, niestety..,

Uprawnienia są w trakcie, ale jedynie w zakresie konstrukcyjnym. Niestety jedyne studia arch podyplomowe znalazłem w W-wie i to tylko wieczorowe czyli taka opcja odpada. A arch ograniczone to troszeczkę przymało...

Pozdr.

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 14 cze 2007, 10:11

w krakowie też są ale nie wiem czy zaoczne czy wieczorowe. może wypowie się ktos z grodu kraka.
pzdr

mario1275
Posty: 295
Rejestracja: 25 paź 2006, 18:24
Kontaktowanie:

Post autor: mario1275 » 14 cze 2007, 18:26

koncepcja nie jest w żaden sposób dokumentacją techniczną i podlega jedynie ochronie praw autorskich na zasadach o jakich mówi się w ustawie o ochronie praw autorskich. Aby z tych praw korzystać nie trzeba być ani członkiem czegokolwiek ani posiadać jakiegokolwiek wykształcenia. Członkowstwo w izbie czy innych organizacjach samorządowych ma tylko pomóc (w założeniu) w ochronie tych praw i ich egzekwowaniu.

Inną rzeczą jest wartość takiej koncepcji dla inwestora, który i tak musi się z nią udać do uprawnionego projektanta, który z kolei może mieć objekcie przed wykorzystaniem czyjejś koncepcji (bo prawa autorskie).

Co innego jeżeli należysz do "zespołu projektowego" - nie ważne jaką ma on formę - wtedy współpracujesz z jakimś uprawnionym projektantem dla którego wykonujesz koncepcje a on potem opracowuje dokumentacje projektową (ma to taki plus, że odpowiednio udokumentowane może zaliczać ci się później do praktyki zawodowej)

A co do uwag MKprojekt odnośnie izby – nie do końca jest to prawdą co piszesz, akurat izby z branży budowlanej (zarówno budowlana i architektoniczna) mogą być wzorem funkcjonowania samorządów. Sam staram się o uprawnienia i poza wymogami takimi jak były do tej pory (przed wejściem w życie ustawy samorządach zawodowych) jedynymi dodatkowymi elementami są składka członkowska i ubezpieczenie – o ile z tym pierwszym można by dyskutować (co zresztą jest możliwe w ramach izby bo to przecież samorząd) o tyle ubezpieczenie i tak było koniecznością a dzięki temu, że izba ma większą siłę (stanowi lepszego klienta) może wynegocjować np niższe składki. Tu od razu uprzedzę zarzuty – nie ma obowiązku korzystania z usług ubezpieczyciela wskazanego przez izbę.

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 14 cze 2007, 20:26

nie rozumiem które z moich stwierdzeń jest nieprawdziwe?
czy może to że minister Ziobro zapowiedział walkę z korporacjami wymieniając obok prawników - lekarzy i architektów.
czy chodzi o coś innego?

Awatar użytkownika
ada_mowska
Posty: 934
Rejestracja: 12 sty 2006, 07:57
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: ada_mowska » 15 cze 2007, 06:07

:?
Ostatnio zmieniony 15 cze 2007, 15:02 przez ada_mowska, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
revitująca Ada
www.arttu.pl

mario1275
Posty: 295
Rejestracja: 25 paź 2006, 18:24
Kontaktowanie:

Post autor: mario1275 » 15 cze 2007, 12:28

oj. mkprojekt w pierwszej wypowiedzi epowiedziałeś że ustawodawca, którym na szczęście Pan Ziobro nie jest. Pan Ziobro mówi wiele dziwnych rzeczy, za które powinien przeprosić i mimo że jestem prawicowcem ( a może własnie dlatego) nie popieram zdania, że cel uświęca środki. A mam wrażenie, że obecna władza (zaznaczam WYKONAWCZA a nie jak wcześniej napisałeś ustawodawcza) stosuje te same metody co komuniści we wczesnym okresie tylko wydaje im się że są lepsi, równiejsi niż inni.

Ale nie o tym, wypowiedź pana ziobro świadczy tylko o nieznajomosci tematu o którym, mówi. Parę wyjaśnień - tylko korporacjom prawniczym można zarzucić utrudnianie w zdobyciu uprawnień, a dzieje się to głównie przez kuriozalne limitowanie miejsc starzystów i o zgrozo nakaz płacenia za okres starzu. dla porównania w naszych zawodach dla odbycia praktyki wystarczy być zatrudnionym w pracowni archiektonicznej (i na budowie), prowadzić dziennik praktyk. Co więcej w regulaminie izby i zasadach etyki Architekta, kładzie się nacisk na wspieranie osób odbywających praktyki i nie słyszałem, żeby ktoś po studiach nie mógł znaleść pracy dla odbycia praktyki albo żeby pracodawca mu odmówił podpisania dziennika praktyki. Tak więc przyrównanie naszego samorządu do adwokatów jest tu poważnym nadużyciem (nie pierwszym zresztą) poczynionym przez Pana Ziobrę.

Zaznaczam, że nie posiadam uprawnień więc bronię tu izby nie będąc jeszcze jej członkiem, przekonany jestem jednak, że taka forma zrzeszenia i kształcenia jest odpowiednia a doskonalimy ją my sami (bardziej wymagający uczeń może mieć wpływ na podniesienie jakości krztałcenia)

Poza tym nie uważam, żeby człowiek po studiach był gotów do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie może poza paroma wyjątkami i praktyka w biurach projektowych i na budowie jest niezbędna podobnie jak weryfikacja zdobytych umiejętności na egzaminie.
Polska nie jest zresztą wyjątkiem. Na całym świecie tego typu zawody podlegają pewnego rodzaju ograniczeniom jeśli chodzi o dostęp do nich.

W dodatku, jesli się nie mylę to Pan ZIobro sam jest prawnikiem i członkiem korporacji więc może spróbowałby zrobić coś od środka bo największą przeszkodą we wprowadzeniu zmian w korporacjach prawniczych jest opór samych prawników posiadających uprawnienia.

mario1275
Posty: 295
Rejestracja: 25 paź 2006, 18:24
Kontaktowanie:

Post autor: mario1275 » 15 cze 2007, 12:34

a teraz jeszcze o koncepcji... zrobiłem mały sondaż wśród znajomych projektantów (nie tylko architektów izbowych ale i wnętrzaży) i nie znalazłem nikogo kto wykonałby projekt w oparciu o czyjąś koncepcję. I tu wg mine jest pies pogrzebany - jeśli znajdziesz klientowi projektanta który podpisze się pod projektem wykonanym wg twojej koncepcji to nie ma problemu - można by to załatwić teoretycznie umową o zrzeczeniu się roszczeń do praw autorskich obiektu, lecz po pierwsze: prawa autorskie (z wyjątkiem materialnych) są niezbywalne, a po drugie wyobraźmy sobie sytuację, że ten projekt wygrywa konkurs i całe laury zwycięstwa spływają na architekta a nie na autora koncepcji.

Awatar użytkownika
milsen
Posty: 266
Rejestracja: 02 sty 2007, 13:28
Lokalizacja: Iława

Post autor: milsen » 15 cze 2007, 13:19

Widzę, że wywołałem burzę...

Na temat naszej szanownej władzy to raczej wolałbym się nie wypowiadać bo mógłbym zostać wykluczony z grona forumowiczów oraz ponieść głęboko idące konsekwencje, hehe. A tak poważie to każdy widzi jak jest, a mówi się co innego. Jakieś takie de ja vu... Mam zdecydowanie poglądy jak Kolega mario1275 i również podobny stosunek do łaskawie nam rzadzących i marnotrawiących...

Wracając do tematu to zakładam coś takiego: jest pracownia projektowa, w której pracuje inzynier i architekt, ale nie posiadają uprawnień. Robią projekty, a sprawdzanie zlecają odobom z zewnątrz. Jak wtedy traktować prawa autorskie.

A swoją drogą to nierzadko koncepcję - czyli de facto projekt opracowuje pracownik biura: jego pomysł, jego koncepcja, którą później zatwierdza i podpisuje przełożony... Cały splendor spływa na niego, a rzeczywisty autor jest wpisany jak "asystent projektanta". Przecież masa fachowców starszej daty nie bardzo potrafi projektować komputerowo lub też mają to delikatnie mówiąc gdzieś i tylko zarabiają podpisywaniem projektów, a całą robotę wykonuje "zespół projektowy".

Izby są potrzebne, ktoś w końcu dba o nas i pilnuje naszych interesów. A do adwokatów to nawet nie ma co porównywać. Niestety u nas tez zdażają się sytuacje, że młody inż. ma problemy z podpisaniem dziennika. Al są to naprawdę wyjątki. A na temat uprawnień w innych krajach to czytałem i słyszałem różne rzeczy, jak np. w UK podobno od inż. bud. wymagana jest roczna praktyka po której pisze się coś w rodzaju wypracowania, którego głównym kryterium oceny jest jego objętość. A co z tego może wynikać to juz nie trzeba pisać...

Po studiach tak naprawdę zaczynamy się uczyć zawodu. Uczelnia daje nam jedynie bazę, podstawy do późniejszej pracy.

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 15 cze 2007, 17:33

jestem członkiem izby i zasiadam w jej władzach. napisałem o ustawodawcy bo generalnie cały rząd swego czasu próbował coś majstrować przy ustawie o samorządach zawodowych. nie tylko pan ziobro. ale nie to mnie poruszyło. na tym forum spotykają sie ludzie o podobnych zainteresowaniach zawodowych. populistyczne wystąpienia posłów mają na celu dyskredytację naszych zawodów. i nie ważne co my wiemy o sobie. musimy przekonywać ludzi do tego, że nie jesteśmy oszustami i wyzyskiwaczami. przy antypatii rządzących i i braku kampanii informującej dlaczego są izby i jakie mają cele wychodzi na to że założono je po to aby ustalić minimalne stawki za projekty na maksymalnie wysokim poziomie. Tam gdzie nas nie ma - nie mamy racji. Tak dla informacji toczy sie postępowanie wobec izby architektów z powództwa urzędu ochrony konkurencji o stosowanie przez nas praktyk monopolistycznych. Zaczęło się od tego, że izba wskazała jako nieetyczne uczestniczenie w przetargach publicznych gdzie jedynym kryterium oceny jest cena za opracowanie. To wydało się urzędowi praktyką monopolistyczną. Oczywiście toczą się rozmowy i odbywają się spotkania, na których tłumaczymy o co nam chodziło. Wszyscy ze zrozumieniem kiwają głowami. Potem w mediach i tak twierdzą swoje.
wracając do tematu- izby niczego nam nie ułatwiły, niestety po kilku wypowiedziach osób publicznych nawet zdyskredytowały nasz zawód. do mario - nie zrozumiałem twojego komentarza ale też dopiero teraz go rozwinąłeś. ja odwykłem już od zgadywania co autor miał na myśli i dlatego dziękuję za twoje wyjasnienie.
do milsena. rzeczywiście jest tak, że pracownik opracowuje a splendor spływa na szefa. ty też będziesz kiedyś szefem i zrozumiesz, że on tak na prawdę jest najważniejszy i odwala największą robotę. kazdy płaci frycowe, ja tez byłem pracownikiem.
ostatnio czytałem blog pewnego holenderskiego architekta, który, jak pisze przez pierwsze 3 lata w tokio projektował ubikacje w projektowanych przez jego biuro obiektach. potem pom. socjalne, korytarze itd. jak pisze nauczył się pokory, dokładności i szacunku dla ludzi, którzy dorzucają cegiełkę do całego projektu. małymi kroczkami byle do przodu.
życzę wszystkim, którzy jeszcze nie są zupełnie samodzielni wyrozumiałych i hojnych szefów i tego aby jak najszybciej robili własną karierę z młodymi ludźmi, którzy chcą coś osiągnąć.
pzdr

alagor
Posty: 148
Rejestracja: 19 gru 2006, 21:00
Lokalizacja: białystok
Kontaktowanie:

Post autor: alagor » 15 cze 2007, 18:37

Witam. Co do koncepcji.
oczywiście autorem koncepcji jak i autorem projektu może być każdy (prawo autorskie).
Natomiast projektantem może być osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia i musi należeć do właściwej izby.
Ja często wpisuję studentów czy osoby współpracujące, które wniosły coś wartościowego do projektu jako współautorów lub autorów. Czasami obecny lub poprzedni asystent przychodzi z zleceniem i robi je całe pod kierunkiem projektanta. Aby uszanować jego pracę on jest autorem ja projektantem ( to ja ponoszę całą odpowiedzialność za projekt. Projektant jest jeden lub zespół projektantów ( z podziałem np. na branże)
Jeżeli robisz koncepcję, aby ułatwić wybór sobie lub znajomym to jest ok.
Jeżeli robisz jako ją jako etap projektu to powinna być firmowana przez kogoś kto ma uprawnienia
pozdrawiam i miłego dnia

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 15 cze 2007, 19:57

ada dlaczego skasowałaś link? to było niezłe

Awatar użytkownika
ada_mowska
Posty: 934
Rejestracja: 12 sty 2006, 07:57
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Post autor: ada_mowska » 15 cze 2007, 20:15

naczalstwo nakazało :(
ale to łatwo znaleźć, jak ktoś wie czego szuka.. :)
pozdrawiam
revitująca Ada
www.arttu.pl

mkprojekt
Posty: 236
Rejestracja: 18 paź 2005, 08:16

Post autor: mkprojekt » 15 cze 2007, 20:37

szukałem idol ale nie znalazłem
jakaś podpowiedź?

ODPOWIEDZ